Ponad rok temu uszyłam top ze starych podkoszulek. Zrobiłam kanapkę, częściowo przepikowałam i..... odłożyłam na później.
Teraz przyszedł czas na wykończenie.
Patchwork stał się prezentem do nowego domu Paul 'a, przyjaciela mego syna (mojego "drugiego dziecka"). Trochę kwiecisty, ale dziewczyna Paul 'a zachwycona.
Mam małą sąsiadeczkę, która bardzo lubi motylki. Uszyłam dla niej motyla, który nie będzie uciekał. Wyglada jak ślimak ze skrzydłami, ale został przyjęty z entuzjazmem.
Oto ślimako -motyl i jego brat bliźniak